Od kilku lat obserwujemy zjawisko, które roboczo nazywamy Epicurean Turn – zwrotem epikurejskim. Początkowo było widoczne punktowo: w gastronomii, hotelarstwie, wellness czy komunikacji marek premium. Dziś jednak coraz wyraźniej rozprzestrzenia się na kolejne kategorie i staje się szerszym kodem kulturowym. Zmienia sposób, w jaki konsumenci myślą o przyjemności, jakości życia, odpowiedzialności i dobrym wyborze.
Przez ostatnie lata kultura popularna chętnie sięgała po stoicyzm. Uczyliśmy się odporności, samokontroli, produktywności i zachowywania spokoju w świecie ciągłej niepewności. Była to filozofia dobrze dopasowana do czasu kryzysów, przeciążenia informacyjnego i poczucia, że trzeba „jakoś sobie radzić”.
Dziś jednak coraz wyraźniej widać przesunięcie kulturowego wahadła. Po latach optymalizacji, minimalizmu i życia w trybie zadaniowym pojawia się potrzeba odzyskania przyjemności. Nie tej rozumianej jako bezrefleksyjny nadmiar, ale przyjemności spokojniejszej, bardziej jakościowej, zmysłowej i osadzonej w codzienności.
Dla marek to ważny sygnał rozwojowy. Epicurean Turn otwiera przestrzeń dla nowych narracji, produktów i doświadczeń: takich, które łączą komfort z odpowiedzialnością, zmysłowość z umiarem, wellbeing z przyjemnością, a jakość życia z jakością wyboru.
Wbrew potocznym skojarzeniom epikureizm nie oznaczał rozpasania ani luksusowej konsumpcji. W klasycznym ujęciu chodziło raczej o spokój, wolność od lęku, brak bólu, umiar, przyjaźń i zdolność cieszenia się tym, co proste. Właśnie dlatego ta figura tak dobrze wraca dziś do kultury: pozwala mówić o przyjemności bez nadmiaru, ostentacji i poczucia winy.

Epicurean lifestyle: codzienność jako źródło przyjemności
„Epicurean lifestyle” oznacza przesunięcie od pytania „jak być bardziej efektywnym?” do pytania „jak żyć tak, żeby było mi naprawdę dobrze?”. To styl życia oparty na prostych rytuałach: spokojnym posiłku, rozmowie, odpoczynku, kontakcie z ciałem, przyjaźni i przyjemnym otoczeniu.
W tym kodzie ważne są klasyczne epikurejskie źródła szczęścia: spokój, wolność od lęku oraz brak cielesnego dyskomfortu. To ciekawy kontrapunkt wobec współczesnego wellness, które często samo staje się kolejnym projektem do optymalizacji.
Epicurean experience: podróż, jedzenie i luksus zanurzenia
„Epicurean experience” dobrze opisuje zmianę w turystyce, gastronomii i ekonomii doświadczeń. Nie chodzi już o zaliczanie miejsc, ale o zanurzenie: w smaku, krajobrazie, lokalności i atmosferze.
Stąd rosnąca rola slow travel, butikowych hoteli, lokalnej kuchni, degustacji, farm-to-table, spa termalnych czy kameralnych retreatów. Luksus nie jest tu definiowany przez nadmiar, lecz przez jakość czasu i intensywność doświadczenia.
Neo-hedonism: przyjemność po epoce wyrzeczenia
Neohedonizm pokazuje, że współczesny zwrot ku przyjemności nie jest prostym powrotem do konsumpcyjnego hedonizmu. Przyjemność zostaje przefiltrowana przez nowe wartości: zdrowie, jakość, etykę, autentyczność i odpowiedzialność.
W gastronomii oznacza to świadome menu, lokalne składniki, mniejsze porcje, opcje roślinne czy napoje low-ABV i no-ABV. W beauty — clean beauty, personalizację i wellbeing. W modzie — więcej ekspresji po latach chłodnego minimalizmu, ale coraz częściej połączonej ze zrównoważoną produkcją.
Sustainable hedonism: dobro nie musi oznaczać rezygnacji
„Sustainable hedonism” to ważna zmiana w sposobie mówienia o ekologii i odpowiedzialności. Zrównoważony wybór nie musi być komunikowany jako wyrzeczenie. Może być przyjemny, komfortowy i atrakcyjny.
To przesunięcie od języka „musisz ograniczyć” do języka „możesz żyć lepiej”. Ekologiczny hotel nie musi być surowy. Roślinna restauracja nie musi mówić o braku, lecz o smaku. Odpowiedzialna moda może opowiadać nie tylko o etyce, ale też o pięknie, trwałości i przyjemności noszenia.
Neo Dolce Vita: powrót do zmysłowości i celebracji
Neo Dolce Vita to jeden z najbardziej widocznych kulturowych znaków zwrotu epikurejskiego. Przywołuje obrazy życia tu i teraz: rozmów przy stole, wieczorów z przyjaciółmi, jedzenia, słońca, śmiechu, stylu i niespieszności.
Jest to także reakcja na dominującą przez kilka lat estetykę „clean”, „minimal” i „barely there”. Po okresie wizualnej sterylności wraca pragnienie koloru, faktury, zapachu, smaku, glamouru i ekspresji.
Healthy hedonism: przyjemność, która wspiera dobrostan
Healthy hedonism łączy dwa porządki, które długo wydawały się sprzeczne: zdrowie i hedonizm. Pokazuje, że zdrowe życie nie musi być ascetyczne ani oparte na dyscyplinie.
Widać to w popularności mindful drinking, napojów bezalkoholowych, funkcjonalnych drinków, jakościowej żywności, rytuałów regeneracji, snu i łagodniejszych form ruchu. To przejście od „muszę być zdrowy” do „chcę czuć się dobrze”.
Epicurean marketing: mniej ilości, więcej satysfakcji
Epicurean marketing opiera się na prostym założeniu: przyjemność nie rośnie liniowo wraz z ilością. Większa porcja nie zawsze daje większą satysfakcję. Często to opis, kontekst, zapach, tekstura, pierwszy kęs i sposób podania budują największą intensywność doświadczenia.
Dlatego epikurejski marketing nie zachęca do „więcej”, ale do „lepiej”. To szczególnie użyteczne dla marek spożywczych, gastronomii, premium, wellness i komunikacji sensorycznej.

Co oznacza Epicurean Turn dla marek?
Epicurean Turn pokazuje, że konsumenci coraz częściej nie chcą wybierać między odpowiedzialnością a przyjemnością. Oczekują marek, które potrafią połączyć jakość życia i jakość wyboru, zmysłowość i etykę, dobrostan i smak, komfort i świadomość.
Dla komunikacji oznacza to zmianę języka. Mniej skuteczny staje się ton presji: „musisz”, „osiągnij”, „zoptymalizuj”, „popraw się”. Coraz większy potencjał ma język zaproszenia: „zatrzymaj się”, „poczuj”, „spróbuj”, „celebruj”, „wybierz lepiej”.
Wizualnie ten kod pracuje przez ciepło, światło, materialność i bliskość: dłonie, stół, tkaniny, jedzenie, szkło, rośliny, wnętrza, krajobraz, naturalne niedoskonałości. Mniej laboratoryjnej czystości, więcej życia.
Epicurean Turn nie oznacza więc prostego powrotu do hedonizmu. Oznacza zmianę definicji przyjemności. Przyjemność nie musi już oznaczać nadmiaru. Może oznaczać spokój, obecność, relacje, jakość i odpowiedzialny wybór.
Po epoce optymalizacji przychodzi czas na przyjemność, która nie wymaga usprawiedliwienia.